czwartek, 15 listopada 2018

Portal kominkowy czyli z serii "a może byś zrobiła?"

Dawno temu zrobiliśmy coś takiego jak portal kominkowy dla siebie - dla przypomnienia klik. Dawno to było...............gdyby nie blog nawet bym nie pamiętała kiedy:). Jestem nadal z niego bardzo zadowolona. Odwiedzające nas osoby zwracają na niego uwagę. A, że taki portal pod konkretny wymiar i z takimi elementami jakie byśmy sobie życzyli znaleźć graniczy z cudem, to usłyszałam: a może byś zrobiła? - kolejny już z resztą raz. No w sumie może i bym zrobiła. Filozofii niby żadnej nie ma ale jak na środku ściany jest gniazdo, którego nie można przenieść bo pokój po remoncie a zamówione i opłacone materiały nie dojdą bo wycofane to górka się robi nieziemska. Plany są po to aby je można było modyfikować przecież:)

I tak z kilku desek, elementów z pyłu (które były i nie bo wymiary były zmieniane......) w fazie pracy portal prezentował się jak na poniższych zdjęciach. Sajgon ogrodowy przemilczam.....



Pierwsza przymiarka - widać gniazdka dokładnie na środku - prawie....znaczy się zanim go jeszcze poszerzyliśmy:)tj portal, bo łatwo być nie może przecież. Nad nim wisi tv i lepiej wygląda nieco szerszy portal.


Takie głupotki to ja lubię:)


No i w zasadzie ukończony...... gdyby nie te gniazda.


Jeszcze bez dodatków po późno skończyliśmy montaż ale efekt widać.




Tak dokładnie ja też myślę co następnym razem wymyślę:)


                                                                     Pozdrawiam cieplutko
                                                                                      Ala


środa, 24 października 2018

Kolejna garderoba

Tak bardzo mi się spodobała, że jechaliśmy po nią blisko 250 km w jedną stronę:)


Na pierwszy rzut oka tragedii nie było. Nic bardziej mylnego. Pod tym turkusem i czerwienią dwie warstwy utwardzanej farby.......ale się udało zeszlifować do surowego drewna. Została tylko konstrukcja drewniana. Reszta rozsypała się w rękach.





Zaprzyjaźniony Stolarz odwiedzając mnie w trakcie odnawiania garderoby zaproponował dorobienie listw do olistwowania każdego elementu:). Grzech było nie skorzystać.




Oczywiście co dało się uratować zostało uratowane.







Myślę, że jeszcze długie życie ma przed sobą:)

                                                                                                Pozdrawiam serdecznie
                                                                                                              Ala

poniedziałek, 15 października 2018

Witrynka

kolejna. Ta też z drewna dębowego. Jak mi było szkoda ją malować na biało........
Na szczęście mogłam się trochę nad nią poznęcać:). Wyszlifowana, z zewnątrz pomalowana na biało a wewnątrz szara. Jak już ją poprzecierałam doszłam do wniosku jest ok. Chyba mi będzie wybaczone zamalowanie dębiny:)


Tak wyglądała zanim się za nią zabrałam. Dosyć ciemna była.


Po wyszlifowaniu znacznie zjaśniała. Jak ja lubię takie naturalne drewno szczególnie dębowe.













Witrynka już wisi na swoim miejscu. Od czasu do czasu mam okazję ją pooglądać i nacieszyć oko:)

                                                                                             Pozdrawiam serdecznie
                                                                                                         Ala