niedziela, 1 kwietnia 2018

Wielkanoc


Przyjmijcie życzenia radosnych Świąt Wielkanocnych
wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny i wiarą w sens życia.
Pogody w sercu i radości płynącej
z Zmartwychwstania Pańskiego.














pozdrawiam świątecznie
Ala

poniedziałek, 12 marca 2018

Karnisz

Bzika jeśli chodzi o wystrój okien to ja mam od wieków:) Ale nie tylko na punkcie samych okien. Ważne jest też dla mnie to, co "dookoła" nich. Konkretnie karnisz, parapet czy to co pod parapetem - zabudowa grzejnika, jeśli takowy jest. I tak powolutku w całym domu zmieniam te elementy "okienne", które ewidentnie odbiegają od moich wyobrażeń:) jak też powinny wyglądać. Teraz padło na duży pokój.

Zabudowa karnisza do jakiej wzdychałam to zaprezentowana w werandzie klik Pani Doroty. Generalnie wystrój wnętrz domu Pani Doroty BARDZO do mnie przemawia. 

Długo chodziła mi po głowie. Nie wiem jak to zrobiłam, że udało mi się namówić Męża na tą zabudowę. Lekko nie było bo się ze mną licytował. Powstała jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia dlatego wystrój nijak się ma do zbliżających się świąt.

Jesteśmy w trakcie obudowy wkładu kominkowego......liczę, że do świąt będzie gotowy.... do Wielkanocnych i to w tym roku:)
Bałagan nie z tej ziemi........więc ze zdjęciami poszaleć nie mogę.
Żadna rewelacja, tradycyjnie karnisz nad oknem. W pokoju mam dwa okna. Poniższe zdjęcie prezentuje stan  przed zmianami jakie zrobiliśmy.


Kawałek (tj 2,5 m) drewnianej deski + listwa obrazowa zamontowana w dolnej części i już było co nieco widać. Właśnie tej dolnej listwy mi brakuje aby skończyć zabudowę do drugiego karnisza. Czekam "dopiero" od grudnia:(na dostawę.


I na całej szerokości


I mała przymiareczka:)


Do tego listwa  przysufitowa i już jest to o co mi chodziło. Wszytko przemalowane na biało. Listwa przysufitowa będzie zamontowana również w miejscu gdzie nie ma zabudowy ale muszę poczekać na skończenie kominka.




Przy okazji mechanizm rolety rzymskiej też doczekał się zamontowania. Swoje odleżał, jakieś pół roku. Te sznureczki widoczne na zdjęciu to właśnie od mechanizmu. Roleta również uszyta. 
Materiał znaleziony oczywiście za przysłowiowe grosze w sh.


I tak czeka aż siądę do maszyny i poprawie taśmy. Roletę chciałabym wykończyć sznurem z chwostem aby była taka bardziej ozdobna. No ale mi z maszyną nie po drodze więc musi poczekać. Przy zabudowie od tych supereks i cegły tak się kurzy, mimo, że wszystko cięte poza domem, nie nadążam sprzątać. Dlatego też nawet nie myślę o czystej pracy typu szycie.


Na co ja zwróciłam uwagę już po zawieszeniu zasłon? Aby żabki od karnisza nie były widoczne należy wszyć taśmę marszczącą nieco niżej. Ja mam do poprawy.......
Łączenie listw przy suficie jest jeszcze do dopracowania. Znalazłam ostatnio środek do łączenia, muszę wypróbować. Całość jeszcze raz do pomalowania przy okazji malowania sufitu. Trochę poprzestawiałam no i oczywiście lampy też trzeba było przewiesić, rozety pościągać. Nad tymi rozetami nie ubolewam bo znalazłam piękne gipsowe:) - zdjęcie z sieci.



I tak kolejne pomieszczenie w domu zaczyna nabierać charakteru o jaki mi chodzi. A ja z tego się bardzo się cieszę. Kciuki trzymacie mocno bo prace idą do przodu:) za co jestem niezmiernie wdzięczna:)
                                                               Pozdrawiam serdecznie
                                                                            Ala

PS. I jak obstawiacie kolejny post to kominek czy jeszcze nie?:)

niedziela, 25 lutego 2018

Kominek cz.I

Na pewno działa. Bo już jest podłączony. Nic więcej się przy nim nie zadziało mimo ogromnych chęci mych a co najważniejsze mojego M. M jakoś tak został rozłożony na łopatki przez anginę. Kafle zatem porozkładane leżą a ja myślę jakby je tu zamontować co by wszystko miało przysłowiowe ręce i nogi. Póki co sprawa przedstawia się jak na zdjęciach. Dodam, że kafle są nie szkliwione. Te zielono-złote przyjechały do nas od Pana Piotra z Gliwic. Ta "korona" to kafle jakie kiedyś zagospodarowałam, tutaj można je zobaczyć klik.
 







Coś w ten deseń wymyśliłam (jak na poniższym zdjęciu) ale nie wiem czy aby na pewno tak zostanie. Z  uwagi, że posiadam tylko dwie łapki to postawiłam dla obrazu tylko dwa kafle. I sobie myślę, że takie wysunięcie na dole bym zostawiła. Takie ułożenie to konieczność cięcia kafli pod kątem 45 stopni co ja uwielbiam w przeciwieństwie do mojej Połówki. A oprócz tego sama obudowa powinna wydawać nieco delikatniejsza przez rozłożenie jej szerokości na powiedzmy 3 takie wysunięcia. Łudzę się, że w błędze nie jestem. Czas pokaże.









Mój Arek uparł się na doprowadzenie powietrza spoza pokoju. Jest to oczywiście zasadne. Wkład kominkowy w standardzie takiego doprowadzenie nie posiadał. Sprytny M jednak poradził sobie rewelacyjnie.


A takie zdjęcia Mąż mi przesyła jak ja w pracy jestem:)



I gdzie tu sprawiedliwość ja pytam:)?

A ja jestem ciekawa kiedy będzie część II kominek, czyli zabudowa skończona?? Mam nadzieję, że nie będzie to kolejny rok.....

Udało mi się, sama nie wiem jak to zrobiłam namówić M na zabudowę karnisza w pokoju. Jeden karnisz jest zabudowany, nawet mechanizm do rolety zawieszony. Więcej, roleta też uszyta. Jeśli w końcu po 3 miesiącach czekania będę mogła dokupić kawałek listwy jakiej mi brakuje aby drugi karnisz skończyć to w następnym poście pokaże zrealizowane marzenie:)......moje rzecz jasna:)


                                                                  Bardzo dziękuje za odwiedziny:)
                                                 pozdrawiam serdecznie w ten mroźny niedzielny wieczór
                                                                                        Ala