poniedziałek, 12 marca 2018

Karnisz

Bzika jeśli chodzi o wystrój okien to ja mam od wieków:) Ale nie tylko na punkcie samych okien. Ważne jest też dla mnie to, co "dookoła" nich. Konkretnie karnisz, parapet czy to co pod parapetem - zabudowa grzejnika, jeśli takowy jest. I tak powolutku w całym domu zmieniam te elementy "okienne", które ewidentnie odbiegają od moich wyobrażeń:) jak też powinny wyglądać. Teraz padło na duży pokój.

Zabudowa karnisza do jakiej wzdychałam to zaprezentowana w werandzie klik Pani Doroty. Generalnie wystrój wnętrz domu Pani Doroty BARDZO do mnie przemawia. 

Długo chodziła mi po głowie. Nie wiem jak to zrobiłam, że udało mi się namówić Męża na tą zabudowę. Lekko nie było bo się ze mną licytował. Powstała jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia dlatego wystrój nijak się ma do zbliżających się świąt.

Jesteśmy w trakcie obudowy wkładu kominkowego......liczę, że do świąt będzie gotowy.... do Wielkanocnych i to w tym roku:)
Bałagan nie z tej ziemi........więc ze zdjęciami poszaleć nie mogę.
Żadna rewelacja, tradycyjnie karnisz nad oknem. W pokoju mam dwa okna. Poniższe zdjęcie prezentuje stan  przed zmianami jakie zrobiliśmy.


Kawałek (tj 2,5 m) drewnianej deski + listwa obrazowa zamontowana w dolnej części i już było co nieco widać. Właśnie tej dolnej listwy mi brakuje aby skończyć zabudowę do drugiego karnisza. Czekam "dopiero" od grudnia:(na dostawę.


I na całej szerokości


I mała przymiareczka:)


Do tego listwa  przysufitowa i już jest to o co mi chodziło. Wszytko przemalowane na biało. Listwa przysufitowa będzie zamontowana również w miejscu gdzie nie ma zabudowy ale muszę poczekać na skończenie kominka.




Przy okazji mechanizm rolety rzymskiej też doczekał się zamontowania. Swoje odleżał, jakieś pół roku. Te sznureczki widoczne na zdjęciu to właśnie od mechanizmu. Roleta również uszyta. 
Materiał znaleziony oczywiście za przysłowiowe grosze w sh.


I tak czeka aż siądę do maszyny i poprawie taśmy. Roletę chciałabym wykończyć sznurem z chwostem aby była taka bardziej ozdobna. No ale mi z maszyną nie po drodze więc musi poczekać. Przy zabudowie od tych supereks i cegły tak się kurzy, mimo, że wszystko cięte poza domem, nie nadążam sprzątać. Dlatego też nawet nie myślę o czystej pracy typu szycie.


Na co ja zwróciłam uwagę już po zawieszeniu zasłon? Aby żabki od karnisza nie były widoczne należy wszyć taśmę marszczącą nieco niżej. Ja mam do poprawy.......
Łączenie listw przy suficie jest jeszcze do dopracowania. Znalazłam ostatnio środek do łączenia, muszę wypróbować. Całość jeszcze raz do pomalowania przy okazji malowania sufitu. Trochę poprzestawiałam no i oczywiście lampy też trzeba było przewiesić, rozety pościągać. Nad tymi rozetami nie ubolewam bo znalazłam piękne gipsowe:) - zdjęcie z sieci.



I tak kolejne pomieszczenie w domu zaczyna nabierać charakteru o jaki mi chodzi. A ja z tego się bardzo się cieszę. Kciuki trzymacie mocno bo prace idą do przodu:) za co jestem niezmiernie wdzięczna:)
                                                               Pozdrawiam serdecznie
                                                                            Ala

PS. I jak obstawiacie kolejny post to kominek czy jeszcze nie?:)

5 komentarzy:

  1. Karnisz jest bardzo ładny:)cała oprawa okna bardzo mi się podoba:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Alu do Twoich wnętrzach taka obudowa bardzo pasuje...i pracy trochę było, ale dopięłaś swego...jak zwykle:)) Pozdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna , pomyślę i ja. Jednak u Ciebie jednej rzeczy brak..........nie, nie ....nie pomysłu czy wykonania ale zdjęć!!! Postaraj się o lustrzankę, a zobaczysz różnicę. Nie tylko w zdjęciach komentarzach również.Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez lubię "ubrane" okna, fajnie wyszło. No i na opowieść kominkową czekam.

    OdpowiedzUsuń
  5. I really likes your blog! You have shared the whole concept really well and very beautifully soulful read!Thanks for sharing. ดูหนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje.......