poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Stół


Mimo wyciętego krzyżaka między nogami stół jest stabilny. Gabarytowo nie za duży a docelowo stoi w pomieszczeniu jakby dla niego stworzonym. Wymagał trochę pracy i w sumie zupełnie przypadkiem dostał kolor:) dopasowany do krzeseł.



Nie byłabym sobą gdybym czegoś nie dodała:) 








Odrobina ciemnego wosku zrobiła swoje.


Już wstawiłyśmy do domu. Blat z uwagi na spore ubytki pomalowałam aby wyglądał tak jakby wytarła się farba. Dodana odrobina ciemnego wosku dodała takiej "starości", którą uwielbiam.





Kolor połączył meble z "róznych parafii".


W małym mieszkaniu udało się wstawić stół i krzesła, które nie przytłaczają całego pomieszczenia. Kolor dodał lekkości i świeżości. Całość wygląda, jak dla mnie duuuuuuużo lepiej niż pierwotnie.

U nas dzisiaj buro i ponuro. Deszcz niby pada ale jakoś tak słabo a jest OGROMNIE potrzebny. Patrze na mój ogród i widzę mimo, że srogiej zimy nie było ile roślin "wyleciało"? O dziwo głównie iglaki. Za to zapowiada się, że to już druga z kolei zima tak przychylna ogrodowym hortensjom, że powinny kwitnąć ..........czas pokaże. 
Przygotowania wiosenne nadal trwają........a i planów znowu pełna głowa. Jest jakiś sposób na wydłużenie doby? Mnie by się bez wątpienia nieco dłuższa przydała:)

                                                                                 ściskam serdecznie

środa, 24 kwietnia 2019

Krzesła.......z odzysku:)

Miały wylądować w śmietniku. Na szczęście udało się je zachować. Odnowione stoją już w swoim "domu" w parze z odnowionym starym stołem - o nim w kolejnym wpisie.

Krzesła nie rzucały na kolana


Wymalowane olejnicą nie wyglądały najlepiej.


W sumie miały być wyszlifowane do surowego drewna i zawoskowane. Koncepcja uległa zmianie i chyba dobrze, bo wyglądają po nałożeniu farby jak takie nadgryzione "zębem czasu" czyli jak lubię:)








Coraz bardziej przekonuje się do malowania drewna......o ile nie jest to dąb:)
                                                                                                  pozdrawiam wiosennie

środa, 20 marca 2019

Toaletka

Ostatnio jakoś tak udało mi się obejrzeć kilka programów tzw remontowych w necie (bo i tv nadal nie mam), które notabene bardzo mi się podobają. Zwróciłam uwagę na określenia szafki pod umywalkę  - toaletka oraz kafelek w kuchni na ścianie szczególnie pod okapem - panel. 

A zatem toaletka w moje łazience na dole. Łazienka wymagała już "odświeżenia". Okropicznie denerwowały mnie kafelki na podłodze. Długo myślałam nad ich wymianą. O tym innym razem. Wymyśliłam  sobie również wymianę umywalki ponieważ podobają mi się "toaletki". Szafka kupiona daaaaaawno temu. Wyglądała jak na poniższych zdjęciach - z portalu 



Sam kształt szafki mi się podobał a na konkretnym drewnie nie zależało mi. Na szczegóły nie zwróciłam uwagi........aż do odnowienia jej. Bo i jak można było nie zauważyć, że szafka pokryta jest farbą a na niej narysowane słoje????? Nie mam pojęcia jak tego nie zauważyłam. Na zdjęciu nie było możliwości ale jak już była w domu i stała tyle czasu...... Wpadłam na to przy odnawianiu.


Blat strasznie zniszczony, zaplamiony. Chciałam zostawić w naturalnym kolorze i zaolejować ale nie było szansy.





Po zdjęciu farby i wyszlifowaniu pozostało do przemyślenia jaki kolor wybrać? Na jaki mogłam się zdecydować:)?


W trakcie malowania









:) na blat zabrakło mi farby ....... zamówiłam już ale chyba jednak zostawię ciemny tym bardziej, że w tej łazience mam szafę w kolorze orzecha. Listwa zamówiona czekam na dorobienie co nie oznacza, że nie mogę już się cieszyć z mojej nowej (starej) toaletki.

                                                                                      pozdrawiam serdecznie