poniedziałek, 28 września 2015

........ udało się

Sypialnia skończona. No  może prawie, zostały mi listwy przypodłogowe do pomalowania, ale to już pikuś. Efekt jest ............ sami oceńcie:









 Nawet ramki udało się powiesić a czekały od lutego. Co prawda jeszcze puste ale zawsze na ścianie.


Stoliki odnowione, okucia zmienione. Z lewej jak wyglądały z prawej stan obecny.


Cudowna róża kwitnąca od wiosny w zasadzie do pierwszych przymrozków.......u moich Sąsiadów.


Miejmy nadzieję, że u mnie będzie w przyszłym roku ponieważ ...




Hortensja kupiona z Biedroneczki z oszałamiającą ilością kwiatów.



Lubię takie pierdoły w ogrodzie.



Tym razem biała kala ...


A jak jesień to trawy, u mnie sporo różnej maści ale nie tylko.


























































Ślicznie dziękuje za przemiłe komentarze pod ostatnim postem.
Pozdrawiam serdecznie

Ala

piątek, 7 sierpnia 2015

Lustro....... i ogród

Lustro zrobione jakieś 15 lat temu przez znajomego stolarza. Wzorem był wydrukowany pulpit mojej koleżanki z pracy :))). Byłam cała szczęśliwa. Zrobił samemu dobierając proporcje - swoją drogą idealne, wówczas w idealnym kolorze. 15 lat to kawał czasu, gusta się zmieniają albo i nie, a może czasami trzeba coś po prostu zmienić. A może bardziej zająć sobie czymś ręce :))) czekając aż zabudowa w sypalni w końcu będzie skończona co by zabrać się za tapetę. W każdym bądź razie lustro wyglądało...... skromniej.

 


W nowej odsłonie ma się następująco


Oprócz zmiany koloru dokleiłam do ramy lustra kilka pierdółek. Kusi mnie jeszcze pozłocić ale tak tylko odrobinkę złotą folią.


Do stojaka na lustro dodałam odlane elementy jak przy baldachimie oraz zakupione końcówki, chyba lampy. Były jak na mój gust za bardzo delikatne a w zasadzie za krótkie, przedłużone o coś co nie mam nawet bladego pojęcia czym i do czego służyło. No i tak mi odpowiada w zupełności.




Nadal jestem w trakcie kończenia sypialni co by nie było. Jednak zważywszy, że była na urlopie Siorka przygotowałam Jej świeczniki. Czekały na Nią już jakiś czas, musiała wybrać kolor. Skoro zabrała je do Irlandii to śmiem twierdzić, że się podobały. Z tego co wiem zabrała wszytko co Jej przygotowałam więc tym bardziej się cieszę :) Swoją drogą mi osobiście bardzo się podobały (skromnością nie grzeszę ;) ) dostałam zielone światło aby pomalować tak ja ja uważam :))) więc poszalałam.


Przy okazji skleciłam i coś sobie. Z dwóch maluchów i dwóch kawałków czegoś powstały dwa smukłe, wysokie, idealnie wpasowane w kominek świeczniki.






I mój zakup z wczorajszego ryneczku


Jeszcze przed obietnica daną sobie - sypialnia, obiecałam przygotować na prezent skrzynkę dla dziewczynki na urodziny w lipcu. Miała być delikatna. W mojej ocenie jedna z najładniejszych jakie robiłam.


A kolejna do dodatek do prezentu dla mojej ukochanej Duszyczki. Poznałyśmy się w ogólniaku, strasznie dawno temu. I znowu mogłam poszaleć - Jej kolory to moje kolory - chyba to ten rocznik :))) Jej marzeniem była forma do tarty :))) też dostała. Jestem ciekawa kiedy ta tarta będzie?



I trochę a może więcej niż trochę ogrodu.

Jedna z moich ulubionych bylin akant, w tym roku mój liczy aż 7 kwiatów słusznych rozmiarów.


Lilie zawsze i wszędzie


Moja faworytka 


Te pięknie pachną




Kolejna faworytka


Ciemny berberys i żółte kwiaty liliowca czy można przejść obojętnie?



Co by nie było, wszytko co ma kwiaty lub liście ciemne na bank będzie mi się podobać.



Mój dereń słusznych rozmiarów.


Kolejny kolos mikołajek, w tym roku pamiętałam i nie wypieliłam go :)))


 Liliowce też w całej okazałości. Ten ma ciemny kolor, tu jakoś jasno wyszedł


Hortensje kolejne faworytki




A tej w tym roku się udało. Ani zima nie zmroziła pąków ani Saruni nie udało się połamać co prawda jeden kwiat ale jest.


Przyleciał z ryneczku :))


Przed domem żurawka zachwyca. Oczywiście ciemne liście, im mniej wody tym ładniejsza. Hortensje ogrodowy zakupione za 15 zł w biedronce mają się znakomicie. Przekwitłe kwiatostany obcinam, wydaje mi się, że mają więcej nowych kwiatów.




Wytrwałym dziękuje.
pozdrawiam serdecznie

piątek, 10 lipca 2015

Wywiązuje się z obietnicy

Czyli nadal sypialnia.Cóż jak pada i niech pada to nawet nie mam wyrzutów sumienia, że nie siedzę w ogrodzie. 

Co ja tu będę pisać i opowiadać. Projekt łóżko zakończony, chociaż gdybym znalazła jeszcze coś co by mi jakoś pasowało to nie wiem czy nie skuszę się. Powstawało etapami, zaczynam wchodzić w jakieś standardy :))), coś dostaliśmy wiadomo do czego, a wpasowało się, to prace posuwały się do przodu.Gdy nic ciekawego nie nasunęło się - staliśmy w miejscu. Efekt końcowy jest jak na załączonej fotce (cień z prawe strony to drzwi)


 




Środek to drzwi od jakiejś szafy, podobały mi się te delikatne wykończenia. Boki to słupki z altany od rodziców wykończone u dołu wyciętymi z innych drzwi kolejnej szafy zaokrągleniami.



Na nie przykleiłam dekory, takie jak na baldachimie.


Słupki wieńczą zakupione, i tylko to jest nowe, zakończenia używane przy wykończeniach schodów.


Na słupki naklejone kolejne dekory oraz drewniany guzik- jeszcze on jest nowy.

Całość po skleceniu i dodaniu końcówki listwy przypodłogowej wyglądała jak niżej

 

Ciężkie jak smok ;) Kolor jak baldachim i nogi toaletki. Czyli do zdarcia tapety zbliżam się coraz bardziej. Dalej bujam się z sypialnią i w kolejnym poście pokażę lustro, no może uda mi się skończyć prezent dla Męża.

 Choć odrobinkę ogrodu

Róża jest bajeczna i ze względu na sam kwiat - pełny i zapach taki typowo różany, cudny. Mogę stać przy niej godzinami.


Lawenda im mniej podlewana tym ładniejsza. A wystarczyło odrobinkę poczytać i skończyły się z nią problemy.

Lilie już zaczynają kwitnąć. Kwiaty, które uwielbiam i mam ich mnóstwo.


Te akurat jeszcze są w pąkach ale nie mogłam ich pominąć.
 
Moje faworytki
 

 Lilie, kwiaty jednego dnia ale co tam chociaż jeden dzień.



A tej naparstnicy nie mogę się oprzeć, wysiała się sama i jeno jedna biała. Mam nadzieję, że będzie ich  więcej.


Dziękuje za wszystkie komentarze, bardzo miłe i ciepłe.
pozdrawiam serdecznie
Ala